Powstanie naszej Odjechanej Biblioteki można porównać do najpiękniejszej bajki – pełnej zwrotów akcji, dramatycznych chwil, ale kończącej się szczęśliwie.

Akcja tej historii rozpoczyna się ponad rok temu, gdy rozpoczyna się rozbudowa dotychczasowego budynku szkoły o nowe skrzydło. Od samego początku jest dla nas jasne, że w powstającej części szkoły znajdzie się biblioteka. Patrząc na rozkład pomieszczeń bez najmniejszych problemów wskazujemy jej lokalizacje na planie rozbudowy. Wszystkim osobom zaangażowanym w rozwój szkoły zależy, by biblioteka w swojej nowej odsłonie była miejscem nietuzinkowym, przyciągającym młodzież. Dyrektor szkoły postanawia rozpisać zapytanie ofertowe, by znaleźć osobę, która pomoże nam stworzyć przestrzeń urzeczywistniającą nasze nie do końca sprecyzowane wizje. Najkorzystniejsza oferta pochodzi od młodego Architekta, specjalizującego się w projektowaniu bibliotek publicznych. Pan Grzegorz Kłoda, jako flagowa postać GK Atelier, jest już wtedy postacią wielokrotnie nagradzaną, znaną w kręgach znanych projektantów, podbijającą Europę i nie tylko. Rozmowy mają bardzo rzeczowy charakter i nabierają tempa z każdym kolejnym uzgodnieniem. Przełom następuje 11 marca 2025 r., kiedy to Pan Grzegorz odwiedza naszą szkołę na kilka minut, będąc w służbowej podróży. Krótkie spotkanie w murach jeszcze surowej biblioteki pieczętuje współpracę.

Byliśmy już wtedy pewni, że w betonową, pustą przestrzeń wszedł człowiek, który widział więcej – światło w oknach, schody ku wiedzy i małe miejsca, w których rodzą się marzenia. Kilka spotkań za pomocą narzędzi zdalnych udowodniło, że nieokiełznane i nieopisane marzenia połączą się z planem, a plan z rzeczywistością.

Jasno określona koncepcja biblioteki motywuje nas do wielotorowych działań. Zaczynamy od doszkalania teoretycznego, szukając inspiracji dotyczących stylu steampunk, odwiedzamy prawie zapomniane części warsztatów poszukując konstrukcyjnych skarbów, otwieramy skrzynie i kartony w najgłębszych czeluściach naszych garaży oraz strychów, jednocześnie nawiązując kolejne kontakty. Tym razem nasze drogi kierują się w stronę Bytomia i młodego artysty – Oskara Pieca. Chcemy, by zgodnie z założeniami projektu, wykonał on autorską, czarno-biało-miedzianą kompozycją o dynamicznym rytmie na głównej ścianie w strefie chillout, która wprowadza do wnętrza energię i nadaje mu współczesny, nieco streetartowy charakter. W stylu calligraffitti ma zostać także ozdobiona posadzka. Pan Oskar okazuje się być bardzo otwartą osobą, która precyzyjnie określa swoje potrzeby oraz założenia artystyczne. Spotykamy się z nim na początku sierpnia, a dzięki zaangażowaniu Pana Michała Rolbieckiego, w naszej powstającej bibliotece została nakręcona reklama pewnej znanej marki obuwniczej, którą możecie zobaczyć na instagramowym profilu cube_one_. Realizacja tego zdobienia nie doszłaby jednak do skutku, gdyby nie zaangażowanie Pana Janusza Stankiewicza, reprezentującego firmę Dual sp. z o.o., który specjalnie dla nas wykonał żywiczą posadzkę, gwarantującą trwałość dzieła Pana Pieca. Mówiąc o kwestiach budowlanych nie sposób przemilczeć ogromnego wkładu pracy głównego wykonawcy – firmy Woj-Mar z Sopieszyna pod kierownictwem Pana Mariusza Gustowskiego i Dominika Gustowskiego. Dodatkowo mogliśmy liczyć na nieustające wsparcie naszego kierownika budowy – Pana Kamila Grubby.

W tym samym czasie trwają intensywne prace na szkolnych warsztatach. Barłomiej Maciszka – nasz absolwent, obecny nauczyciel i prawdziwy czarodziej sztuki spawalniczej pracuje wraz ze swoimi uczniami Jakubem Lesner, Mateuszem Miotkiem i Marcinem Stynem, przy akompaniamencie Patrycji Gajewskiej, Magdaleny Ćwikły i Marty Bistram, nad steampunkową ścianką – przepierzeniem dzielącym strefę relaksu od części księgozbioru. Ta autorska instalacja, łącząca metalowe rurki, koła zębate i inne elementy mechaniczne, ma nie tylko dekorować, ale również wpisywać się w szkolne DNA oraz symbolizować wspólnotowy wymiar biblioteki –pokazując, że wszyscy jesteśmy współtwórcami miejsca, z którego będziemy korzystać. Bartłomiej Maciszka jest także autorem wyspy – wielofunkcyjnego mebla o wyrazistych detalach, inspirowanych mechaniką i dawnymi maszynami. Jej konstrukcja, z elementami w kolorze miedzi i dekoracyjnymi perforacjami, sprawia wrażenie obiektu scenograficznego, a jednocześnie pełni rolę huba – miejsca do ładowania urządzeń mobilnych, krótkich rozmów i spontanicznych spotkań w niewielkich grupach. Dzięki temu strefa chillout zyskuje dodatkowy wymiar – jest miejscem, gdzie estetyka idzie w parze z praktycznością. Dodatkowym elementem stworzonym przez zespół Bartłomieja Maciszki jest obudowa recepcji wykonana z miedzianej blachy z organicznymi wycięciami, pod którą przebija zieleń.

Charakterystycznymi akcentami wnętrza są rzeźbiarskie lampy zaprojektowane przez GK Atelier o organicznej formie, których miedziane wykończenia wprowadzają ciepło i szlachetny blask. Kolekcja TRIVERA obejmuje lampę wiszącą oraz kinkiet. Formę TRIVERY stworzono w oparciu o biomimetykę. Projekt inspirowany trójlistną koniczyną oraz logiką unerwienia liścia, przekłada naturę na strukturę i geometrię. Organiczny kształt jest miękki, przyjazny, a jednocześnie wyrazisty i zapamiętywalny, dzięki czemu działa jak znak rozpoznawczy wnętrza i może stać się jego wizualnym podpisem. Ażurowa, lekka konstrukcja tworzy efekt światłocienia, który staje się wartością dodaną produktu i podkreśla jego „biżuteryjny” charakter. W warstwie symbolicznej TRIVERA jest więc lampą, która uczy: pokazuje, że natura jest najlepszym projektantem i że design jest procesem obserwacji, wnioskowania i odpowiedzialnego wyboru.

Przepiękna część oświetlenia nad wyspą oraz ladą recepcyjną została zaprojektowana przez Waldemara Marcinkiewicza – wicedyrektora szkoły oraz nauczyciela przedmiotów zawodowych. Unikatowe lampy nie tylko nawiązują do charakteru mebli, one współgrają ze stalowo-miedzianymi dodatkami, kreując niepowtarzalną atmosferę sprzyjającą twórczym rozmowom i relaksowi.

Na tym etapie realizacji projektu pozostało nam dopieszczenie strefy ekspozycji książek oraz lady recepcyjnej. Rozpoczęła się ciężka przeprawa przez kwestie finansowo-przetargowe pod ogromną presją czasu. Na całe szczęście nasz Dyrektor doskonale orientuje się we wszystkich zawiłościach prawnych i zawsze może liczyć na wsparcie kierowniczki gospodarczej – Edyty Cierockiej oraz księgowej – Krystyny Kanasz. Zwycięzcą przetargu jest Pan Dawid Bodzioch. Po trwającym prawie dwanaście godzin rozładunku elementów składających się na regały, obserwacji pracy całego zespołu stolarskiego oraz rozmowach podczas montażu możemy powiedzieć tylko jedno: precyzja, profesjonalizm i dbałość o każdy detal – to idealna wizytówka zespołu Pana Dawida, dzięki któremu nasze książki otuliły najpiękniejsze meble, jakie widziała szkolna biblioteka na całym świecie. Strefa ekspozycji książek została zaprojektowana jako przestrzeń o silnym, wręcz scenograficznym charakterze, w której sama architektura regałów staje się elementem narracji i doświadczenia użytkownika. Zamiast tradycyjnych rzędów mebli bibliotecznych, zastosowano system ażurowych, łukowych portali, które powtarzając się w rytmie co kilkadziesiąt centymetrów, tworzą efekt przestrzennego tunelu. Ta sekwencja białych, obłych form prowadzi wzrok w głąb pomieszczenia, nadając całości dynamiki i lekkości. Regały wkomponowane w strukturę portali mają zaoblone krawędzie i delikatnie cofnięte półki, co pozwala na subtelne wyeksponowanie książek, a jednocześnie chroni ich grzbiety przed uszkodzeniem. Krawędzie mebli wykończone listwami w kolorze szczotkowanej miedzi, co wprowadza elegancki akcent i spójnie nawiązuje do detali obecnych w innych częściach biblioteki – w tym w strefie recepcyjnej i oświetleniu. Rozmieszczenie regałów umożliwia użytkownikowi swobodne poruszanie się po wąskich, ale komfortowych alejkach, w których kontakt z książką jest bezpośredni i intymny. Widoki kadrowane przez kolejne łuki tworzą efekt perspektywicznego wydłużenia, co nie tylko optycznie powiększa pomieszczenie, ale również zachęca do odkrywania kolejnych fragmentów księgozbioru.

Strefa ekspozycji książek w „Odjechanej Bibliotece” jest więc nie tylko miejscem przechowywania zbiorów, lecz również autorską instalacją przestrzenną GK Atelier, która dzięki niesamowitemu wykonaniu Pana Dawida Bodziocha nadaje lekturze wyjątkową oprawę. To połączenie funkcjonalności i designu, w którym każdy element – od łukowych form regałów, przez miedziane detale, po pieczołowicie zaplanowane oświetlenie – podporządkowany jest idei stworzenia biblioteki jako miejsca inspirującego i angażującego wszystkie zmysły.

Wchodząc do biblioteki, nie sposób nie zauważyć zielonych akcentów roślinnych. Bez nich przemiana betonowego pomieszczenia nie byłaby możliwa. Jak dobra wróżka chrzestna z baśni o Kopciuszku, w naszej bibliotece pojawiła się Pani Beata Lewandowska ze swoją zieloną różdżką. To dzięki niej biblioteka przestała być tylko wnętrzem – stała się przestrzenią, która oddycha, uspokaja i otula. Wprowadziła zieleń, harmonię i odrobinę magii natury, sprawiając, że między regałami można poczuć się jak w zaczarowanym ogrodzie.

26 lutego oficjalnie pierwszy raz otworzyliśmy drzwi nowej biblioteki. „Odjechana Biblioteka Samochodówki” nie jest przypadkiem. Jest wizją. Jest koncepcją. Jest dziełem przemyślanym w każdym detalu. Jest świadectwem siły zespołu i niezłomności w drodze do celu. Zgodnie z naszym tegorocznym hasłem – Chcieliśmy być tam, gdzie nigdy nie byliśmy, więc poszliśmy drogą, którą nigdy nie szliśmy. Utrzymując bajkowy charakter przedsięwzięcia pozostaje tylko zakończyć tę historię „i żyli długo i szczęśliwie…”.