Czy praca weterynarza to tylko głaskanie puszystych piesków i słodkich kotków? A może raczej pełne wyzwań, błotniste misje u alpak, krów, świń i koni?  22 czerwca 2026 roku uczniowie klasy pierwszej medycznej postanowili sprawdzić, jak to jest naprawdę!

Naszą szkołę odwiedzili wyjątkowi goście – lekarze weterynarii, dr Sandra i dr Paweł Bones. Choć łączy ich wspólne nazwisko i ogromna pasja, ich codzienna praca to dwa zupełnie różne światy. Pani Doktor na co dzień ratuje mniejszych, domowych pupili. Pan Doktor to z kolei specjalista od zadań specjalnych i „wagi ciężkiej” – jego pacjentami są konie, bydło, a także coraz popularniejsze w Polsce lamy czy alpaki.

To wydarzenie rozpoczęło cykl spotkań z zakresu preorientacji zawodowej, organizowanych w naszej szkole dla uczniów klasy 1m LO z inicjatywy pani Agnieszki Olewczyńskiej i pana Wojciecha Westy 

Lekcja 1: Chcesz leczyć? Polub się z chemią i biologią!

W pierwszej części nasi goście, zupełnie bez owijania w bawełnę, opowiedzieli o tym, jak wyglądają studia weterynaryjne (spojler: łatwo nie jest!), na czym polegają specjalizacje oraz jakie blaski i cienie niesie ze sobą codzienne życie lekarza zwierząt.

Doktorzy Bones podkreślali jednak rzecz najważniejszą: marzenia o weterynarii nie zaczynają się na studiach – one zaczynają się już teraz, w licealnej ławce. Aby w przyszłości ratować czworonożnych pacjentów, same chęci niestety nie wystarczą. Fundamentem są rozszerzona biologia i chemia. To właśnie wysoki wynik z tych przedmiotów na maturze jest złotym biletem, który otwiera drzwi do upragnionych uczelni medycznych. Warto więc przysiąść do książek już dziś!

Lekcja 2: Stetoskop w dłoń, igła w ruch i… Bono!

Druga część spotkania wywołała najwięcej emocji. Na sali pojawił się gość specjalny – uroczy szczeniak o imieniu Bono (co z łaciny oznacza bonus – dobry, i trzeba przyznać, że chłopak idealnie wpisał się w klimat!). Każdy mógł osobiście poczuć się jak lekarz, badając bicie jego serduszka za pomocą stetoskopu. Co ciekawe, dla niektórych uczniów była to też świetna okazja, by przełamać własne, małe bariery w kontaktach ze zwierzętami. Bono spisał się na medal!

Po rozczulającym wstępie przyszedł czas na prawdziwy test chirurgicznej precyzji. Pod czujnym okiem profesjonalistów młodzież uczyła się zakładać prawdziwe szwy chirurgiczne na… świńskich stópkach! Skupienie, jakie malowało się na twarzach naszych pierwszoklasistów, było godne najlepszych klinik weterynaryjnych na świecie.

Dyrektorska inspekcja pod lupą

Medycznym zmaganiom młodzieży z dużym zaciekawieniem przyglądał się Dyrektor Szkoły, pan Cezary Lewandowski. Postanowił osobiście sprawdzić, jak przyszli chirurdzy radzą sobie z igłą, imadłem i legendarnym węzłem chirurgicznym. Efekt? Precyzja uczniów i ich profesjonalne podejście do tego trudnego zadania zyskały pełne uznanie w oczach szefa szkoły!

Zajęcia cieszyły się ogromnym zainteresowaniem i pokazały, że profil medyczny w naszej szkole to strzał w dziesiątkę. Serdecznie dziękujemy dr Sandrze i dr Pawłowi za ten inspirujący, pełen energii dzień!

A Was, droga klaso 1M, mocno dopingujemy i życzymy niesłabnącej motywacji do zgłębiania tajników biologii i chemii. Przyszli pacjenci już na Was czekają!